Allegro, ecommerce i te sprawy

https://www.youtube.com/watch?v=xd5grHSMBCw

Jaka jest tajemnica sprzedaży przez internet? Czy chodzi o to by było jeszcze łatwiej, szybciej i wygodniej?

CIUCHY

We wtorki i w piątki w Rzeszowie były „ciuchy”. To znaczy koło hali targowej, w centrum miasta, zjawiali się sprzedawcy, czyli ci, którym w paczkach z Ameryki przysłano ubrania, zabawki, czy sprzęt elektroniczny. Przychodziliśmy też my, z mamą, by przedzierać się przez tłum sprzedających i szukać czegoś dla siebie. Czytaj dalej Allegro, ecommerce i te sprawy

Sprzedaż, a relacje

https://www.youtube.com/watch?v=O-NrnynvV1o

Czy pisałem już o sprzedaży w moim newsletterze? Oczywiście, że tak! Pisałem wielokrotnie.

Uparcie twierdzę, że sprzedaż jest najważniejsza, więc dzisiaj kolejny odcinek na ten temat.
Przyjrzyjmy się skrzyżowaniu dwóch wątków sprzedażowych: 1. relacje z klientem oraz 2. „sprzedawalność” produktu. Czytaj dalej Sprzedaż, a relacje

W biznesie chodzi o oswajanie

https://www.youtube.com/watch?v=TTyMo5vCy78

Cóż Mały Książę ma do biznesu? Jeszcze kilka dni temu myślałem, że niewiele.
Robimy interesy, rozwijamy firmy, biznes kręci się dzień po dniu. Tydzień po tygodniu, miesiąc po miesiącu. Biznes to biznes, a Mały Książę i jego planety, to inny wymiar. Tak to widziałem. Czytaj dalej W biznesie chodzi o oswajanie

Uśmiechnij się…

https://www.youtube.com/watch?v=YfoL2Vq72E0

Uśmiech jest potężnym zasobem w relacjach biznesowych. Otwiera napotkanych ludzi i zaprasza do relacji.
Uśmiech to coś więcej, niż grymas twarzy. Uśmiech słychać w głosie, widać w oczach, a nawet w zmarszczkach koło oczu.
Naukowcy zajmujący się uśmiechem uznali, że udawany uśmiech angażuje tylko usta i ich okolice, zaś szczery uśmiech, to także górna część twarzy, brwi, oczy itd.
Większość mięśni zaangażowanych w prawdziwy uśmiech jest poza naszą świadomą kontrolą, więc jedynym sposobem, by je uruchomić jest… radość. Czytaj dalej Uśmiechnij się…

7 kroków postawienia sprzedaży na nogi wg Tomasza Olejnika

http://www.youtube.com/watch?v=9n5uEJ-iFlA
Dzisiejszą jednominutówkę oddałem Tomaszowi Olejnikowi. To jedyny ze znanych mi ludzi, który zawsze jest na bieżąco z najnowszymi trendami, koncepcjami i badaniami poświęconymi sprzedaży. Z jego podpowiedzi korzystają najwięksi gracze na naszym rynku.
Pomyślałem, by przełożyć podpowiedzi Tomasza także na rzeczywistość małych i średnich organizacji. Poniżej parafrazuję wypowiedź mojego gościa, a każdy punkt kończę pytaniem, które warto sobie zadać w kontekście swojej sytuacji. Odpowiedzi proponuję zapisać na kartce i przekuć w plany działań. Dzięki temu, poza inspirującą treścią, dostaniesz do ręki konkretne narzędzie poprawy skuteczności działań sprzedażowych.

Czytaj dalej 7 kroków postawienia sprzedaży na nogi wg Tomasza Olejnika

Sprzedaż i marketing, czyli polowanie i dokarmianie

https://www.youtube.com/watch?v=kBobe4Gh9YQ

Sprzedaż jest najważniejsza. Raz na jakiś czas to stwierdzenie wraca na łamy 1-minutowego Frugi.
Dzisiaj kolejna odsłona. W sobotę wróciłem z dwudniowego maratonu doradczego, czyli wykuwania, z moim klientem, planu działania. Nasz cel: w roku 2016 mamy podwoić przychody ze sprzedaży. Czytaj dalej Sprzedaż i marketing, czyli polowanie i dokarmianie

Obiecuj powściągliwie, dostarczaj szczodrze

https://www.youtube.com/watch?v=hpbCkrpAd7A

ZGODNOŚĆ PRZEDMIOTU Z OPISEM

Kupując na Allegro, po zakończeniu transakcji, wystawiamy sprzedawcy ocenę na temat „zgodności przedmiotu z opisem”. Być może kupiłeś jakiś rozpadający się staroć, albo wręcz przeciwnie, coś nowego w idealnym stanie. W jednym i w drugim przypadku możesz uznać, że sprzedający zasługuje na najwyższą ocenę, jeśli jasno powiedział, co kupujesz. Bowiem ceni się zgodność między tym co obiecano, a tym co dostarczono. Czytaj dalej Obiecuj powściągliwie, dostarczaj szczodrze

Chcesz wydać książkę? Mówię o tym co, jak i za ile?

https://www.youtube.com/watch?v=NYEaVYTkJMU

Dzisiaj ciekawostka dla piszących i czytających, czyli jak wydać książkę.
Odrobiłem lekcję wydawniczą i dzielę się tym czego się nauczyłem.

1. profesjonalne chałupnictwo

Jak się domyślacie przymiarki do tego przedsięwzięcia trwały parę lat. Mam w swoim otoczeniu autorów, mam też ludzi związanych z wydawnictwami.
Stałem przed dylematem: czy przekonywać profesjonalne wydawnictwo, czy wydać samemu?
Uważam, że nie ma jednej poprawnej odpowiedzi na to pytanie.
W wydawnictwie mogłem liczyć na zawodowego redaktora, korektę oraz na promocję i dystrybucję na dużą skalę.
Natomiast chałupniczo wszystko miało być na moich barkach, ale też na moich warunkach.
Autorzy studzili mój zapał do współpracy z wydawnictwami. Bo o ile kolega, który pisze bestsellery, faktycznie ma królewskie warunki w swoim wydawnictwie, to inni skarżyli się na to, że poza logo wydawnictwa na książce niewiele wynieśli ze współpracy z dużym graczem.
Ostatecznie znalazłem „trzecią drogę”. Kolega podzielił się swoimi doświadczeniami z firmą SOWA. Niby jest to self-publishing, ale w gruncie rzeczy SOWA, w zasadzie związana z nimi spółka Communications4You (www.wydacksiazke.pl ), to pakiet usług dla wydawcy.
Miałem u nich skład i łamanie, projekt okładki, wydruk, a potem dystrybucję w największych księgarniach online.
Współpraca z Communications4You to dla mnie ekscytujące doświadczenie. Miałem sporo roboty, korekt i poprawek, ale efekt końcowy spełnił moje oczekiwania i – co sobie szczególnie cenię – projekt został zrealizowany w terminie.

2. pieniądze

Wydanie książki to ponoć „dźwignia”, czyli jak żartuje mój znajomy, odkąd chodzi po rynku z książką w twardej oprawie, to więcej drzwi stoi dla niego otworem.
Zatem jako zawodowy doradca mógłbym racjonalizować wydanie pieniędzy na książkę jako inwestycję w mój biznes. Jednak nazwisko Fruga zobowiązuje (bo po angielsku frugal to oszczędny) i postanowiłem zebrać całą kwotę, bez naruszania naszych domowych oszczędności.
Budżet tego projektu to było 7000 złotych. W ramach fundrisingu pożegnałem się z kilkoma gadżetami (kindle, zegarek i motocykl) oraz poprosiłem znajomych o kupowanie książki w przedsprzedaży. Do tego przyjaciele z Westhill Consulting dorzucili co nieco.
Budżet się domknął, a nawet została finansowa „górka”.

3. jakość

Pewno ciekawi Was skąd powyższa kwota, skoro jak dobrze poszukać to można cyfrowo wydrukować książkę po 5zł za egzemplarz zamawiając jedynie kilkadziesiąt sztuk.
Wprawdzie nie lubię wydawać pieniędzy, ale lubię by to co mnie otacza i co tworzę, było dobrej jakości. Książka miała być ładna, solidna, w twardej oprawie, na dobrym papierze i z kolorowymi ilustracjami (ta wersja jest do kupienia przez www.ISRIKUZ.com zaś Merlin i inne księgarnie online mają czarno-białą, w miękkiej okładce). Do tego miał dojść audiobook czytany przez profesjonalnego lektora, bo moi odbiorcy to ludzie biznesu, którym łatwej znaleźć czas na słuchanie niż czytanie.
Takie założenia miały swoją cenę, ale widząc owoce uważam, że to był dobry trop.