Złoto dla odważnych

Być może pamiętasz jednominutówkę, w której wystąpiłem w kasku motocyklowym i pancerzu przeciwurazowym?
Jeśli nie widziałeś, to znajdziesz ją na tej stronie:
http://bernard.fruga.net/029

Wtedy, korzystając z tego, że jako motocyklista, miałem „pod ręką” odpowiedni sprzęt, obrazowo pokazałem model zarządzania ryzykiem o skrócie PLAN B (tj. 1. prawdopodobieństwo, 2. lekkość, 3. analiza 4. neutralizacja 5. bilansowanie).
Było konkretnie i narzędziowo.

NARZĘDZIA NA BOCZNICY
Jednak po latach przyszła refleksja, że kluczem do zbudowania bezpieczeństwa nie są narzędzia, modele i algorytmy. Ten klucz znajduje się gdzie indziej: w głowie.
Zarządzanie ryzykiem to przede wszystkim odważne stawianie czoła temu co nas spotyka.

JAKOŚ TO BĘDZIE?
Jeden z moich klientów, podsumowując dwuletnią współpracę, powiedział:
–Dzięki temu, gdzie jestem dzisiaj, nie potrafię zrozumieć przedsiębiorców, którzy brną przez problemy i bezmyślnie powtarzają „jakoś to będzie, jakoś się ułoży”. Nic samo się nie ułoży. Trzeba stawić czoła wyzwaniom!
Odważne spoglądanie w oczy niebezpieczeństwu, to fascynująca gra zwana życiem. Ono rozdaje trofea w zaskakujący sposób; czasem w niezrozumiały dla widzów ziemskiego spektaklu.

NARYSOWANY POTWÓR
Pamiętam efekt „łoł” jakiego doznałem na jednym z wykładów, gdy studiowałem psychologię. Profesor powiedział, że warto, by osoba zalękniona nazwała, a jeszcze lepiej narysowała, to czego się obawia:
–Potwory w naszych głowach, nie są już takie straszne, gdy się je konkretnie nazwie i zobrazuje.

ZŁOTO DLA ODWAŻNYCH
Nie miałem okazji wejść na praktyczną ścieżkę psychologa klinicznego, bo rzuciłem się w nurt psychologii przemysłowej (która obecnie jest elegancko nazywana psychologią biznesu). Zatem nie wiem jak wygląda uwalnianie pacjenta z lęków i na ile samo nazwanie obaw jest już uzdrawiające.
Jednak mam ponad dwadzieścia lat doświadczeń biznesowych i przesuwają się przed moimi oczami liczne odsłony filmu, który można by zatytułować „Złoto dla odważnych”.

Mam na myśli ludzi, którzy realizowali wielkie dzieła, po opuszczeniu strefy komfortu.

BOISZ SIĘ?
Gdy widzisz człowieka, który porzuca nudną pracę, by zbudować swoją firmę, to na usta ciśnie się pytanie: „nie boisz się?”
Co usłyszysz w odpowiedzi?
(1) –No co Ty?! Jakoś to będzie.
albo:
(2) –Boję się jak cholera, ale strach trzeba pokonywać!

W AMOKU
Ci pierwsi mają postawę nastolatka, który w amoku siada za kierownicą trzylitrowego samochodu i pędząc po śliskiej nawierzchni śmieje się, że jakoś to będzie. Tak jak niewielu spośród tych nastolatków dożywa wieku średniego, tak niewielu tak „odważnych” przedsiębiorców działa na dłuższą metę.

SZACUNEK DLA RYZYKA
„Złoto dla odważnych” trafia zwykle w ręce tych co udzielili tej drugiej odpowiedzi. Oni przypominają antyterrorystę, który wchodzi do budynku, w którym przetrzymywani są zakładnicy.
Akcja jest śmiertelnie niebezpieczna, a ryzyko jest traktowane z należnym szacunkiem. Kopnięcie w drzwi nie wynika z myśli „jakoś to będzie”, tylko ze świadomego wyjścia ze strefy komfortu i spojrzeniem w oczy niebezpieczeństwu.
Taka postawa charakteryzuje też biznesowych długodystansowców. Oni znają cenę, którą trzeba być gotowym zapłacić, by zrealizować swoją wizję. Nim rzucą się w rynkową niszę, to nazywają ryzyka i szacują ich skalę. Potem, w działaniu, po „kopnięciu w drzwi” już nic ich nie powstrzyma.

ZAPRASZAM NA FILM
O tym mówię w dzisiejsze jednominutówce. Proszę, posłuchaj:

https://www.youtube.com/watch?v=QdEmgzYKtaY

PSYCHOLOGIA I ZARZĄDZANIE
Temat jest arcyciekawy, bo łączy psychologię z narzędziami biznesowymi. Mam przyjemność pobierać nauki życiowe od ludzi, którzy na własnej skórze doświadczyli przekraczania swoich ograniczeń. Ci co byli „po drugiej stronie ryzyka” niosą przekaz, który jest cenny dla każdego z nas.

Dlatego z takim zapałem organizuję i tak wytrwale namawiam do udziału w spotkaniu 18 marca, na którym usłyszymy z pierwszej ręki, co się dzieje w głowie i sercu człowieka, który słyszy głos „przegrywasz w głowie!”, a potem pokonuje strach i zwycięża.

DARY LOSU
Piotr Cieszewski wszedł na górę Everest, a przy okazji wszedł na Everest pokonywania swoich ograniczeń. Jarosław Polak wielokrotnie dosłownie przeżył moment „kopnięcia w drzwi”.
To dar losu, że możemy usiąść z nimi i do swojego życia przenieść naukę z ich doświadczeń.
Moja obecność też będzie ważna, bo biorę na siebie rolę „narzędziowca”. Pokażę sprawdzone sposoby łączenie odwagi z zimną kalkulacją ryzyka i wyciągania praktycznych wniosków z tej ciekawej arytmetyki.

To jest temat i to jest szansa, których warto doświadczyć, bo mają zastosowanie tak samo dla przedsiębiorcy, jak i wychowawcy, jak i każdego, kto postanowił, że przez życie będzie płynął, a nie dryfował. Liczę na Twoje zrozumienie mojej perswazji i decyzję, by kliknąć www.fruga.net i zainwestować we wzmocnienie swojej postawy życiowej.

Zarządzanie sytuacją ryzykowną

https://www.youtube.com/watch?v=x1RqwA5npoU

Sytuacje kryzysowe mają to do siebie, że są atakują niespodziewanie.
Nie wiesz kiedy konkurent ruszy z kampanią podbijającą Twój rynek. Nie znasz minuty, w której wahnięcie kursu walut uderzy w ceny Twoich dostaw. Nie przewidzisz, która z poprawnych relacji biznesowych zmieni się w wyniszczającą wojnę.
Jak sobie z tym radzić? Czytaj dalej Zarządzanie sytuacją ryzykowną