Czy introwertyk ma błyszczeć na spotkaniach?

https://www.youtube.com/watch?v=JM5yaQDkr_k

Czy jesteś introwertykiem czy ekstrawertykiem?

Inaczej można by zapytać, czy lepiej funkcjonujesz wśród ludzi, czy też samodzielnie oraz w relacjach jeden na jeden?
Wiele osób na tak postawione pytanie odpowie,  że to zależy od sytuacji i od osób.
Bowiem w towarzystwie niektórych ludzi czas upływa nam szybko i przyjemnie, a inni nas męczą
i najchętniej ucieklibyśmy od nich do jakiegoś cichego kąta.

Każdy z nas znajduje się w takim lub innym punkcie na linii rozpostartej pomiędzy dwoma brzegami: introwersja i ekstrawersja.
Dzisiejsza jednominutówka jest odpowiedzią na pytanie osoby, która jest blisko etykietki „introwertyk”: Jako rasowego introwertyka, który woli prace w cieniu niż błyszczenie na spotkaniach itp. bardzo mnie interesuje pytanie: czy powinno się zmuszać samego siebie do wszelkich „small talków” i staraniu pokazać przy każdej okazji swojej wartości czy też nie. Pracuję w małej firmie więc ludzie znają moje zalety i wady, ale obawiam się że w jakimś wielkim molochu introwertycy są niewidzialni.

Zdaję sobie sprawę, że sytuacje społeczne są dla typowego introwertyka tak kosztowne energetycznie, że warto by robił tylko to co absolutnie konieczne – szkoda się wypalać, gdy to nie przynosi nic wartościowego.
Zaś takim ekstrawertykom jak ja pozostaje pamiętać, że jednych spotkanie z innymi napełnia energią, a dla innych jest wydatkiem energetycznym. Zaś zachęcanie innych do wyjścia ze strefy komfortu warto robić z głową i szacunkiem dla ich odmienności.


Ps.
Przy okazji, pozbywam się motocykla i oczywiście robię to poprzez wideo:

https://www.youtube.com/watch?v=EZohdHU-rBk